|
 |
|
Brzozowa,
Bugaj,
Celna,
Dawna,
Długa
(strona południowa),
Dziekania,
Jezuicka,
Kanonia,
Kamienne Schodki,
Krzywe Koło,
Miodowa
(strona wschodnia),
Mostowa
(pierzeja południowa),
Nowomiejska,
Piekarska,
Piwna,
Podwale,
Rycerska,
Rynek
Starego Miasta,
Senatorska
(1,3),
Szeroki Dunaj,
Świętojańska,
Wąski
Dunaj,
Plac Zamkowy,
Zapiecek. |
|

Jezuicka w 1916 r.
zd. Henryk Poddębski |
Tak opisuje
ulicę Jezuicką Franciszek Sobieszczański
w 1877 r. (wybór):
Położona między Rynkiem Starego Miasta i
Kanonią, krótka co do rozciągłości, składa się z
trzech wielkich posiadłości rządowych.
Miejscowość ta nosiła niegdyś inne miano i
stanowiła w części dawną ulicę Św. Jana, w
części małą uliczkę bez nazwiska, wreszcie od
strony Rynku dotykała ulicy Kanonicznej, czyli
dzisiejszej Kanonii.
Lecz od roku 1597, kiedy jezuici postanowili
usadowić się w Warszawie, zbudowali sobie
kościół, dom i szkoły, a te musiały być w
bliskości Zamku i kościoła kolegiackiego, przy
których pełnili obowiązki duchowne. Zręczni
ojcowie zaczęli skupywać lub otrzymali od
pobożnych w darze dziesięć kamienic tutaj
położonych, które po pewnym przeciągu czasu
pozyskawszy, jedne przebudowali i przerobili na
kościół, inne na kolegium i szkoły.
W ten sposób znikła pierwotna ulica Św. Jana,
przeniósłszy swoje nazwisko na Grodzką.
Magistrat w roku 1598 zniewolony został do
pozwolenia na wcielenie pod zabudowania małej
uliczki znajdującej się między cmentarzem
kolegiaty. Na koniec, gdy przestrzeń od Rynku
była zabudowaną i utworzyła oddzielną ulicę,
nazwano ją od właścicieli Jezuicką.
...Niepospolite więc znaczenie miała niegdyś
ulica Jezuicka, bo nie tylko była siedliskiem
potężnego zakonu, mającego ogromny wpływ w
kraju, ale i głównym miejscem, skąd kilka
pokoleń czerpało oświatę, która przyniosła
więcej złego aniżeli dobrego.
Przedniejszymi tedy gmachami na tej ulicy były:
kolegium i szkoły. A że o stanie obu mamy w
swoich zbiorach dokładne inwentarze z czasów
istnienia tychże, możemy teraz wskazać, gdzie
się co w nich znajdowało. |
|
Nazwisko kolegium nosiła teraźniejsza [1877 r.]
posesja pod nr 1 [obecnie 1/3, hip. 74], która w
zewnętrznych murach jest nietknięta. Na trzech
jej piętrach liczono 56 izb, zamieszkiwanych
przez osoby należące do zgromadzenia. Oprócz
tego były osobne sale: refektarz, szatnia,
szewcarnia, mięśnica, kuchnia, drwalnia i
skarbiec. Na samym dole przy wejściu od Starego
Miasta po prawej ręce mieściła się apteka z
laboratoriami, najdawniejsza spomiędzy
warszawskich po królewskiej, która utrzymywała
się w Zamku. Założyli ją jezuici nie tylko dla
siebie, ale i dla wygody mieszkańców. Po
zniesieniu zakonu puszczono ją w dzierżawę, a
później darowano szpitalowi Św. Ducha.
Od roku 1773 przeszła ona na własność tejże
Komisji, następnie wcielono ją do Biblioteki
Publicznej Załuskich.
Wszystkie te zabudowania wraz z innymi
posiadłościami objęła rzeczona Komisja po
kasacji Towarzystwa. W kolegium zamieszkiwali
wszakże czas niejaki pozostali eks-jezuici i tu
ks. Łuskina prowadził sobie słynny na całą
Warszawę handelek francuskim winem, razem z
braciszkiem Kościeszą. Wreszcie gmachy jezuickie
do szczętu sprofanowano traktiernią która się
rozgościła w refektarzu i gości przez gazety
zapraszała 1776 roku. Na koniec Stanisław August
dla bliskiego położenia kolegium od Zamku
umyślił nabyć je dla pomieszczenia niższych
urzędników swego dworu i w tym celu zobowiązał
się rocznie płacić procent od sumy szacunkowej,
czego do ostatnich lat panowania dopełniał.
Od roku 1834 oddano cały gmach pijarom, którzy
go zajmowali do roku 1866. Obecnie mieszczą się
tu znowu archiwa po byłej kancelarii
dyplomatycznej, Heroldii i Komisji [Rządowej]
Spraw Wewnętrznych.
Naprzeciwko dawnego kolegium jezuitów wznosi się
ozdobny gmach, oznaczony nr 2 [obecnie 4, hip.
73], w którym jest teraz gimnazjum realne. Tu
właśnie mieściły się ich szkoły, czyli tak zwane
Gimnasium Zaluscianum.
W roku 1809
otworzono w tym gmachu Wydział Akademicko
Lekarski, zaś w roku 1818 klinikę Uniwersytetu
Warszawskiego. Od 1840 mieściła się szkoła
farmaceutyczna, wraz z gabinetem anatomicznym.
Wreszcie przy otworzeniu Akademii
Medyko-Chirurgicznej 1857 roku urządzono tutaj
słuchalnię nauk przyrodniczych, ale z powodu
wielkiej liczby studentów okazała się
niedogodną na ten cel, więc wkrótce szukać
musiano innego gmachu, a ten zajęto potem na
gimnazjum.
Historia
nieco skrócona...
Początkowo zwana ulicą Św. Jana, od połowy w
XVII Canonicza seu Jezuicka, Jezuicka.
Biegnie od pd.-wsch. naroża Rynku do placyku na
miejscu d. cmentarza kolegiackiego (ul.
Kanonia). Choć to niewielka uliczka, zalicza się
ją do najważniejszych na Starym Mieście. Liczyła
w w. XV sześć posesji po stronie wschodniej i
trzy po stronie zachodniej, pierwsze wzmianki o
kamienicach w 1445, 1462.
Początkowo zamieszkiwali tu głównie mieszczanie
i duchowieństwo wyższej hierarchii kościelnej.
Uliczka zaciszna w pewnym oddaleniu od
ruchliwych ulic handlowych, stała się też
siedzibą biskupów poznańskich (1547 - nr 6/72).
Dla wyjaśnienia trzeba dodać, że Warszawa od
początku swoich dziejów do 1798 roku należała do
diecezji poznańskiej. Od 1597 i po pożarze 1607
jezuici wykupują posesje po zach. stronie ulicy,
lokując tu kolegium, a w jednej z kamienic po
stronie. wsch. umieszczają 1676 szkołę.
Zasadnicze zmiany architektoniczne nastąpiły w
pierwszej połowie w. XVIII: ze scalonych
czterech kamienic po stronie zach. powstał
1729-32 gmach kolegium (nr 1 /3, hip. 74),
tworzący całą pierzeję ulicy, a po jej stronie
przeciwnej trzy kamienice przekształcono na
budynek szkolny (Gimnazjum Zaluscianum,
nr 4, hip. 73). Po kasacie zakonu 1773 budynki
jezuickie przejęła Komisja Edukacji Narodowej, w
ciągu w. XIX przeszły na własność rządu.
Przez ponad dwa wieki młodzież szkolna ożywiała
i rozweselała ulicę Jezuicką, wg. opisów
Jędrzeja Kitowicza dochodziło tu do wielu
uczniowskich swawoli, wesołych zaczepek
przechodniów, a nawet napaści. Rodzice uczniów
tłumnie przychodzili do szkół Jezuickich na
popisy krasomówstwa, "na teatr" i na "dialogi"
czyli dzisiejsze "wywiadówki".
W ciągu wieków XVII i XVIII Jezuicka była ulicą
elitarną, zamieszkałą głównie przez
duchowieństwo, w połowie XVIII w zamieszkiwali
tu tylko dwaj kupcy i ani jeden rzemieślnik.
Spośród artystów zamieszkiwali tu: architekt
królewski Jakub Kubicki i rzeźbiarz Franciszek
Pinck - twórca pomnika Sobieskiego.
W okresie
międzywojennym pod numerem 4 mieściło się Muzeum
Pedagogiczne - własność zarządu miejskiego m.st.
Warszawy: biblioteka specjalna 13000 tomów,
zbiory entomologiczne, terraria i akwaria. Po
stronie nieparzystej - gmach poklasztorny oo.
jezuitów. Tu mieściło się Archiwum Akt Dawnych
(dokumenty odnoszące się do Księstwa
Warszawskiego i Królestwa Kongresowego).
[za przewodnikiem krajoznawczym - Warszawa -
1938].
Wszystkie budynki spalone w 1944, odbudowano w
latach 1953-59.

Jezuicka w latach
60-tych XX w. po lewej widoczne wejście do Domu
Kultury, dalej brama wiodąca
na ul. Dawną, a w głębi fragment placyku
Kanonia. |
|
|