|
 |
|
Boleść,
Bonifraterska (strona wschodnia),
Burmistrzowska,
Ciasna,
Dolańskiego,
Fondamińskiego,
Franciszkańska,
Freta,
Gomulickiego,
Konwiktorska,
Kościelna,
Koźla,
Pl.Krasińskich (strona
wschodnia),
Międzyparkowa,
Mostowa,
(pierzeja północna),
Nowiniarska,
Piesza,
Przyrynek,
Rajców,
Rybaki,
Rynek Nowego Miasta,
Samborska,
Sapieżyńska,
Stara,
Świętojerska (do Pl.Krasińskich),
Szymanowska,
Telakowskiej,
Wójtowska,
Zakroczymska. |
|
 |
historia ulicy |
|
|
|
Ulica idąca od
Zakroczymskiej do Wybrzeża Gdańskiego. Jako
ulica Nowej Warszawy sięga zapewne XV w., kiedy
biegła od Zakroczymskiej do Przyrynku; spływał
nią strumień do Wisły. Ulica biegła w pobliżu
kościoła Najświętszej Marii Panny, wybudowanego
w 1411, stąd nazwa. Aż do XVIII w. zabudowa,
oprócz kościoła, była drewniana. W XVIII w.
wybudowano przy Kościelnej dwa pałace:
Przeździeckich i Chodkiewiczowej oraz parę
kamienic. W 1880 na skarpie zbudowano schody z
Kościelnej na ul. Bugaj. W 1900 ulica została
poszerzona i zniwelowana. Zabudowę zniszczoną w
1944 odtworzono w latach 1954/1955; domy
ozdobiono polichromią.
Eugeniusz Szwankowski.
Ulice i place Warszawy. PWN. Warszawa 1970 |
|
 |
|
Kościół p.w.
Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny - od
którego nazwa ulicy. |
|
 |
|
Kościół Marii Panny
na skarpie - schody prowadzą w kierunku ul.
Kościelnej
(dawna
pocztówka udostępniona dzięki uprzejmości Pani
Hanny Szałwickiej) |
|

ulica Kościelna w latach 50-tych XX w. po
zakończeniu odbudowy |
|
 |
|
 |
|
Od skraju skarpy
wiślanej do zbiegu ulicy Freta, Franciszkańskiej
i Zakroczymskiej; schodki łączą ją z ulicą
Rybaki.
Powstała na przełomie XIV i XV w. w związku z
lokacją miasta. Pierwotnie bardzo krótka, od
północno-zachodniego narożnika Rynku
Nowomiejskiego biegła tylko wzdłuż parafialnego
kościoła p.w. Nawiedzenia Najświętszej Marii
Panny - skąd wzięła się nazwa - nad brzeg skarpy
wiślanej, dalej zaś, już jako ścieżka, schodziła
ku Rybakom. Dopiero w 1868 r., kiedy to domom
nadawano do dziś obowiązujące numery policyjne,
przedłużono ją o część rynkową, „uliczkę"
istniejącą pomiędzy dawną północną pierzeją, a
blokiem zabudowy centralnej. Siła tradycji była
wtedy jeszcze tak ogromna, że kilka lat później
badacz dziejów Warszawy Franciszek Maksymilian
Sobieszczański pisząc o Kościelnej nie był
zupełnie pewien, do jakiego miejsca właściwie
ona sięga. Wspomniane zarządzenie sprawiło, że
traktowi, który do tego czasu pozbawiony był
niemal zupełnie własnej zabudowy mieszkalnej,
przybyło nagle kilkanaście pochodzących z XVIII
w. kamienic i dwa dawne pałace: pierwszy z
czasów saskich - nadwornego kuchmistrza Zettnera
(później: Mokronowskich, następnie:
Przeździeckich) - znacznie już wtedy
przebudowany (m.in. w 1806 r. Fryderyk Albert
Lessel), drugi z doby stanisławowskiej -
Chodkiewiczowej. Dzieje ulicy w XIX i XX w.
sprowadzają się do stale powracających projektów
faktycznego połączenia z Rybakami. W 1845 r.
decyzją Rady Budowniczej wykupione zostały
grunty na skarpie i sporządzono drewniane schody
pozwalające na wygodną, lecz tylko pieszą
komunikację. Rozwiązanie to uznano za
niewystarczające w stuleciu następnym, toteż
wysuwano coraz to nowe koncepcje stworzenia
drogi jezdnej. Projekt z 1907 r. przewidywał
przerzucenie wiaduktu nad Rybakami; dwa lata
później poszerzono nieco i uregulowano
ulicęzgromadzono też niezbędne materiały, lecz
na tym się skończyło. Ponownie problem został
podjęty w 1916 r. - w związku z rozpisanym
konkursem na plan regulacyjny całości terenów
nadwiślańskich - a po raz kolejny w 1932 r., ale
również bez skutku - nie przystąpiono bowiem
ostatecznie do realizacji żadnego z
proponowanych projektów zjazdu z Kościelnej do
podnóża skarpy. Mimo upływu lat, stan sprzed
ponad wieku utrzymał się do chwili obecnej, zaś
drewniane schodki nadal służą pieszym. W czasie
powstania warszawskiego, 29 sierpnia 1944 r.,
hitlerowcy rozstrzelali przy narożniku ulicy
Kościelnej i Przyrynek ok. 100 osób spośród
ludności cywilnej, co upamiętnia kamienna
tablica ustawiona przed murem okalającym kościół
parafialny. W czasie walk większość domów
została doszczętnie zburzona, a w okresie
odbudowy wystawiono na ich miejscu gmachy nowo
projektowane „w stylu zabytkowym". Prawdziwymi
zabytkami są dziś tylko: dwie dość niepozorne
kamienice i dawny pałacyk Chodkiewiczowej. Wbrew
twierdzeniu rozpowszechnionemu w literaturze
sąsiadujący z nim budynek, z arkadowymi
podcieniami w przyziemiu, stojący na miejscu
istniejącej tu niegdyś rezydencji Zettnera,
stanowi jedynie przykład fantazji
architektonicznej, nie mającej nic wspólnego z
rekonstrukcją. Przez pewien czas, już w dobie
powojennej, mieściła sie tu ambasada
amerykańska, obecnie przedsiębiorstwo
Polimex-Cekop. [Od 2006
roku ekskluzywny hotel którego pełna nazwa
brzmi: Mamaison Hotel Le Regina Warsaw.]
Ryszard Mączyński. ULICE
NOWEGO MIASTA. Warszawa 1998. |
|
|
|
|
|
|