|
Kamienica Pod Madonną.
Dwupiętrowa, czteroosiowa, ze skromną eklektyczną
fasadą. Pierwotnie dwa osobne domy murowane, wystawione
w 1. połowie XVIII w. Około 1785 r. połączone wewnątrz w
jeden gmach, dla Pawła Arcelewskiego, sekretarza loterii
warszawskiej. Na przełomie XIX i XX w., z inicjatywy
posesorów Marii i Ludwika Filarowskich, nadbudowano
kondygnację w wysokim, mansardowym dachu oraz
ujednolicono odrębne dotychczas elewacje frontowe.
Ojciec Pawła Arcelewskiego - Jan, ławnik Starej
Warszawy, był znanym stołecznym aptekarzem, a więc osobą
wykształconą i światłą. Jednakże - o czym zapewniał
dziewiętnastowieczny varsavianista Franciszek Ksawery
Kurowski - „trudnił się do ostatniej chwili, lubo
skrycie, alchemią i zostawił rękopism, który świadczyć
będzie, że [...] stronnicy dawnej szkoły nie ustawali w
swych marzeniach" nawet w dobie powszechnego
racjonalizmu.
Ów Arcelewski ok. połowy XVIII w. kupił prawą
kamieniczkę. Wyremontował ją w 1753 r., co wskazuje
data, umieszczona pośród dekoracyjnych okuć po dziś
dzień zachowanych drzwi do sieni. Dom - dwupiętrowy,
dwuosiowy - otrzymał wówczas elegancką barokową fasadę,
podzieloną lizenami i ozdobioną dwoma płaskorzeźbionymi
medalionami. Choć już w 1770 r. aptekarz był również
właścicielem sąsiedniego domu, to jednak budowle te
dopiero po kilkunastu latach - gdy przeszły w posiadanie
jego potomka - zyskały wewnętrzne połączenie. Natomiast
osobne fasady - rzecz to bez precedensu - zachowały
jeszcze przez wiek, mimo iż każdą z nich nie raz w
międzyczasie odnawiano.
Ujednolicając na przełomie XIX i XX w. elewację
frontową, wykorzystano w znacznej mierze dawne elementy.
Proste gzymsy nad oknami pierwszego piętra, zdobiące
dotąd lewą kamienicę, powtórzono również na prawej. Z
tej zaś zaczerpnięto pomysł łukowatego zamknięcia okien
drugiego piętra, a zatem tak samo rozkuto je w gmachu
sąsiednim. Do dekoracji użyto też płaskorzeźbionego
medalionu z wizerunkiem Najświętszej Marii Panny, który
(jako jeden z dwóch) istniał od 1753 r. na elewacji domu
z prawej strony. Dodano jeszcze nieco roślinnego
ornamentu i powstała w ten sposób „trochę stara, trochę
nowa", lecz nader elegancka fasada.
Ze zniszczeń wojennych ostały się mury konstrukcyjne i
ściana frontowa. Odbudowując zabytek uszanowano jego
eklektyczną formę, co stanowiło swego rodzaju wyjątek,
gdyż nie ceniono jeszcze wówczas tak jak obecnie - dzieł
z końca XIX i początku XX w. (nie został jedynie
odtworzony wysoki łamany dach). W przyziemiu kamienicy
zachował się autentyczny portal i okute drzwi z czasów
Jana Arcelewskiego. Nie jest niestety oryginalna
płaskorzeźba Madonny, medalion bowiem został odkuty na
nowo wedle dawnego, poważnie uszkodzonego.
Spalona w 1944 r., odbudowana w latach 1951-54 pod
kierunkiem architektów Stanisławy i Jerzego
Dutkiewiczów.
(wg. R. Mączyńskiego
- Ulice Nowego Miasta. Wyd. I Warszawa 1998 r.) |